Nowa aplikacja, – czyli o szczerości.

Mówisz mi Raabit, że Ty już nie wiesz, co z tą szczerością? Że chcesz być szczery z ludźmi, bo to ważne, ale nie zawsze wychodzi. Że czasem, po szczerej rozmowie czujesz jakby spływała na Ciebie jej oczyszczająca moc, a czasem zalewa Cię wręcz fala poczucia winy i wstydu. Raz rzucasz się w ramiona znajomej z pracy, której szczerze powiedziałeś o tym, że Ci trudno tak na forum grupy słyszeć, że coś spieprzyłeś, że potrzebujesz intymności w tym względzie i prosisz ją, żeby następnym razem najpierw przegadała to z Tobą, indywidualnie i dopiero wtedy na zespole. A raz, kiedy potwierdzasz zbolałej sąsiadce chorobę alkoholową jej męża ona, (mimo, że wcześniej już sama o tym mówiła i czujesz się zaskoczony) ciska piorunami z oczu w Twoją stronę i kończy rozmowę.

            Mówisz, że częściej zdarza się ta druga wersja? Że więcej jest takich koleżanek szukających potwierdzenia: “No powiedz! Dobrze zrobiłam, że kazałam mu iść do diabła?”. A kiedy Ty zaczynasz szczerze “No, nie wiem…”, to już nie masz koleżanki? A najgorzej, jak to inni są wobec Ciebie brutalnie szczerzy i nagle objawiają Ci całą prawdę o Tobie, i to w najmniej odpowiednim momencie. Kiedy sam zmagasz się ze swoimi demonami oni dokładają: “No faktycznie, ludzie mają rację mówiąc, że zbyt dużo Ciebie w Twoich prezentacjach, nie myślisz zespołowo. Jesteś ekspansywna.” Albo “Jesteś mało uważna, jesteś taka, a taka…”

            I jak tu być szczerym Raabit? Mówią, że “szczerymi chęciami jest piekło wybrukowane” – może to i prawda i lepiej przemilczeć pewne rzeczy, mówić to, czego rozmówca oczekuje? Nie! Raabit! Szczerość to cnota, to zgodność i spójność! Bycie w porządku z samym sobą, a to daje wolność, harmonię i spokój.

            Tylko jest warunek: dobra intencja. Znalazłam gdzieś w Internecie cytat autorstwa Susan Scott: “Szczerość oznacza odsłonięcie się w pełni przed sobą i przed innymi. Z dobrymi intencjami.”[1]

            Pomyślałam: “No jak to? Przecież zawsze mam dobre intencje!” Czyżby Raabit? Gdyby tak było, to moja szczerość nie prowadziłaby po kocich łbach do piekła. Prawda?

Czyli INTENCJA, motyw… Hm… Mam Raabit! Można to rozpatrywać właśnie z tych dwóch perspektyw: pierwsza, to MOTYW ZBRODNI – gdy chcesz kogoś skarcić i “szczerze” wyrazić swoją dezaprobatę, to wtedy, twoja szczerość ma za zadanie wprowadzić kogoś w zakłopotanie.

            Być może chcesz rozładować powstałe napięcie i polecieć cynikiem, bo tak łatwiej. Być może ktoś wywołał w Tobie irytację i chcesz mu pokazać, gdzie jego miejsce, zaznaczasz swoją przewagę. Być może chcesz zrzucić odpowiedzialność na innych, bo czujesz się zakłopotany, że za chwilę ktoś odsłoni coś w Tobie, czego nie chcesz odsłonić. I wtedy łatwiej powiedzieć: “Nie rozumiem. Dlaczego to, co powiedziałam bierzesz tak do siebie? Ja tylko mówię, że…” To łatwe Raabit. I idzie Ci nieźle. Jak z automatu odpalasz te motywy zbrodni, ale nie na darmo mówimy o nich motywy zbrodni. Bo takie podejście do szczerości, to zawsze zbrodnia – na innych i na sobie samym. Taka “szczerość” nosi już znamiona manipulacji, wywierania wpływu na kogoś, by zrobił to, co ja chcę, o co go “poproszę”. A “(…) za każdym razem, kiedy ktoś robi to, o co go prosimy, z poczucia winy, wstydu, poczucia obowiązku, lub ze strachu przed karą, będziemy musieli za to zapłacić.”[2] 1 Tak już jest w świecie, który opiera się na strukturze dominacji, gdzie króluje lęk przed karą lub nadzieja na nagrodę.

            GODZIWA INTENCJA

            W kościele katolickim istnieje coś takiego (i tu Cię Raabit zaskoczę!) jak aplikacja Mszy Świętej. Tak, aplikacja! Katolicy stosują tą nazwę już od lat, a mi się wydawało, że aplikacje pojawiły się razem ze smartfonami! Ciekawe jak jeszcze mało wiem o świecie!

            Ale do brzegu. Słowo aplikacja pochodzi z łaciny (łac. applicatio) i oznacza przydzielenie, zastosowanie. Jest to po prostu “(…) odprawienie przez kapłana mszy w określonej intencji. (…) Zgodnie ze starą tradycją Kościoła owoce Mszy Świętej możemy aplikować w jakiejkolwiek godziwej intencji. (…) Nie wolno ofiarowywać owoców w intencjach z natury swej złych.”[3]

            I o to tu chodzi Raabit, w tej szczerości, żeby jej intencja zawsze była godziwa. A godziwa, to znaczy nasycona miłością, skierowana na wzbogacanie życia drugiej osoby, by jego życie stało się lepsze. Szczerość bez miłości jest tylko brutalną otwartością, a szczerość nasycona miłością to uczciwość, której towarzyszy współczucie, zrozumienie i empatia. I jeśli tak do tego podejdziesz i Twoje intencje będą godne, to nie bój się Raabit! Pojawi się w Tobie pełna miłości mowa, będziesz wiedział, co powiedzieć, albo, kiedy nic nie mówić, tylko być. Może wtedy zadzwonisz do przyjaciela, z którym współpracujesz i wydaje Ci się, że ostatnio obcina wszystkie Twoje projekty i powiesz, z intencją zachowania waszych dotychczasowych relacji: “Czuję zakłopotanie i niepokój, bo potrzebuję z Twojej strony wsparcia i zrozumienia dla moich przedsięwzięć. Potrzebuję też informacji zwrotnej dla jasności, żebym wiedziała, czy to, co robię jest dla ciebie ok?” I tym samym rozpoczniesz szczery dialog. Może?

            “Chcemy być szczerzy, ale bez używania słów, które sugerują bycie przez druga osobę w błędzie, bez krytykowania jej, obrażania, osądzania czy stawiania diagnozy psychologicznej”.[4] Można to zrobić jedynie przez szczere odsłonięcie się przed sobą i przed innymi. Z dobrą, godną intencją.

            To nie jest łatwe Raabit. Wiem. Takie pokazanie siebie, to wysiłek, trud, wielka odwaga. Ale jak powiedział ks. Jan Twardowski, „Gdy piekło wybrukowane jest szczerymi chęciami, to niebo jest wybrukowane codziennymi wysiłkami”.[5]

            Dlatego warto w tej “drodze do nieba”, do własnego szczęścia, harmonii i zgody z sobą zainstalować samemu sobie aplikację: “GODNA INTENCJA”.

[1] https://www.facebook.com/ManufakturaRozwoju/, dostęp 11.04.2018.

[2] Rosenberg M.B., To, co powiesz może zmienić świat. O języku pokoju w świecie konfliktów, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2017, s. 61

[3] http://www.parafia.strazow.pl/informator/przewodnik-po-intencjach-mszalnych/, dostęp 11.04.2018

[4] Rosenberg M.B., To, co powiesz może zmienić świat. O języku pokoju w świecie konfliktów, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2017, s. 37

[5] http://wiara.wm.pl/200607,Niedziela-Milosierdzia-Bozego.html, dostęp 11.04.2018